Adaptogeny, czyli naturalne substancje pozyskiwane z roślin i grzybów, które wspierają organizm m.in. w walce ze stresem, są od kilku lat jednym z najpopularniejszych haseł w świecie suplementów.
Fakt ten rodzi uzasadnione pytanie: czy za tą popularnością stoją realne dane, czy raczej dobry marketing? Najuczciwsza odpowiedź brzmi: liczy się to, co wykazały niezależne badania na ludziach, a nie obietnice z etykiety. Przyjrzyjmy się więc dowodom, zwłaszcza tym dotyczącym układu nerwowego i funkcji poznawczych.
O ashwagandzie powstało już sporo materiałów, także na tym blogu. To dziś najlepiej przebadany adaptogen pod kątem redukcji stresu: w randomizowanych badaniach z grupą placebo jej ekstrakt obniżał odczuwany stres i poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu.
Dlatego tym razem chcemy zatrzymać się przy adaptogenie, o którym mówi się znacznie rzadziej, a który zasługuje na uwagę przede wszystkim z perspektywy wsparcia funkcji poznawczych oraz neuroregeneracji i neuroprotekcji: soplówce jeżowatej (Hericium erinaceus, znanej też jako lion’s mane).

Jak właściwie działa soplówka jeżowata?
Za działanie soplówki odpowiadają przede wszystkim hericenony (obecne w owocniku grzyba) oraz erinacyny (w grzybni). W badaniach laboratoryjnych i na zwierzętach związki te pobudzają syntezę czynnika wzrostu nerwów (NGF) – białka istotnego dla funkcjonowania i regeneracji neuronów. Stąd zainteresowanie soplówką nie tylko w kontekście pamięci i koncentracji, ale też neuroregeneracji (odnowy komórek nerwowych) i neuroprotekcji (ich ochrony).
Co to oznacza w praktyce? Mózg, jak każdy narząd, potrzebuje „obsługi serwisowej”: komórki nerwowe muszą się regenerować i utrzymywać sprawne połączenia. NGF to jedno z białek, które w tym pomaga, a soplówka jest badana właśnie pod kątem wspierania tych procesów.
Dlatego sięgają po nią najczęściej osoby, którym zależy na jaśniejszej głowie, lepszej koncentracji i spokojniejszej reakcji na codzienny stres, a więc na obszarach rozgrywających się na styku układu nerwowego i samopoczucia. U ludzi badano dotąd przede wszystkim wpływ soplówki na funkcje poznawcze, a w mniejszym stopniu na napięcie i lęk – o czym za chwilę.
Co pokazały badania na ludziach?
W renomowanej bazie PubMed, która indeksuje literaturę naukową z zakresu medycyny i nauk biomedycznych, można znaleźć m.in. opisy następujących badań:
- W japońskim, randomizowanym badaniu z grupą placebo osoby z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi, które przez 16 tygodni przyjmowały soplówkę, uzyskiwały istotnie lepsze wyniki w testach funkcji poznawczych niż grupa placebo. Co znamienne, efekt zanikał po odstawieniu suplementacji.
- W badaniu naukowców z Kyoto Bunkyo University (Japonia), również randomizowanym i z grupą placebo, cztery tygodnie przyjmowania soplówki przez grupę kobiet wiązały się z niższym poziomem lęku, drażliwości i napięcia psychicznego.
- Nowszy, pilotażowy eksperyment na młodych dorosłych również wskazywał na korzystny wpływ na subiektywnie odczuwany stres i nastrój.
Obraz, który się z tego wyłania, jest dość spójny: soplówka nie daje efektu z dnia na dzień, lecz działa jako wsparcie układu nerwowego przy regularnym, wielotygodniowym stosowaniu.
Jeśli chcecie poczytać więcej o wynikach tych i innych badań, warto zajrzeć m.in. na stronę producenta ekstraktów z soplówki jeżowatej ExtractHome, w sekcji „Adaptogeny”, gdzie zebrano dodatkowe informacje oraz odnośniki do opisanych wyżej publikacji naukowych.
Dlaczego jeden suplement działa, a inny nie
To część, o której mówi się niewiele, a jest kluczowa. Nawet najlepiej przebadany adaptogen nie zadziała, jeśli w konkretnym produkcie po prostu brakuje substancji aktywnych. Na co zwrócić uwagę, wybierając suplement?
- Zawartość związków aktywnych – w soplówce jeżowatej są to przede wszystkim hericenony, w ashwagandzie witanolidy (dobrym punktem odniesienia jest ok. 10%). Uwaga: sam współczynnik zagęszczenia ekstraktu (DER) mówi tylko, ile surowca zużyto, ale nie jest dowodem na realną zawartość substancji aktywnych.
- Metoda oznaczania – sama deklaracja „X% substancji aktywnych” jest warta tyle, ile metoda, którą ją zmierzono. Najdokładniejsza jest analiza HPLC (wysokosprawna chromatografia cieczowa), bo precyzyjnie oznacza konkretne związki nawet w niskich stężeniach i pozwala wykryć zanieczyszczenia. Tańsze, mniej dokładne metody potrafią zawyżać wynik, „doliczając” substancje pokrewne o słabszym działaniu. Dlatego warto sprawdzić, czy producent w ogóle podaje metodę i publikuje wyniki badań.
- Metoda ekstrakcji – decyduje o tym, ile aktywnych związków przetrwa proces. Za jedną z najczystszych uchodzi ekstrakcja nadkrytycznym CO₂, która pozwala zachować wysokie stężenie bez użycia alkoholu i rozpuszczalników.
- Pochodzenie surowca – grzyby intensywnie chłoną substancje z otoczenia, dlatego kontrolowana, najlepiej krajowa uprawa ma realne znaczenie dla czystości i bezpieczeństwa.
Na koniec rzecz najważniejsza. Adaptogeny mogą być wartościowym wsparciem w radzeniu sobie ze stresem, ale nie zastępują psychoterapii ani leczenia. Jeśli zmagasz się z przewlekłym lękiem czy obniżonym nastrojem, pierwszym krokiem zawsze powinna być rozmowa ze specjalistą – suplement może być co najwyżej dodatkiem do dobrze postawionej diagnozy.
Źródła opisanych w artykule badań:
- Mori K. i wsp., Phytotherapy Research, 2009 (PMID 18844328)
- Nagano M. i wsp., Biomedical Research, 2010 (PMID 20834180)
- Docherty S. i wsp., Nutrients, 2023 (PMID 38004235)
- Lopresti A. i wsp., Medicine, 2019 (PMID 31517876)
- Chandrasekhar K. i wsp., Indian Journal of Psychological Medicine, 2012; 34(3): 255–262
Czytaj więcej porad Moniki Chrapińskiej-Krupa
Najnowsze artykuły

Co to jest stimming (autostymulacja)? Dlaczego dzieci to robią i jak na to reagować?
![Autyzm u dziewczynek – objawy, maskowanie i późna diagnoza [+materiały PDF]](https://cms.spokojwglowie.pl/wp-content/uploads/2026/06/Maskowanie-autyzmu-u-dziewczynek.jpg)
Autyzm u dziewczynek – objawy, maskowanie i późna diagnoza [+materiały PDF]

Autyzm u dziecka — objawy, diagnoza i pierwsze kroki rodzica (Kompleksowy Poradnik)+materiały PDF

