Zdrowa semantyka. Instrukcja obsługi mózgu.
Nasz mózg potrzebuje „paliwa”, oznacza to że należy zadbać o podstawowe potrzeby takie jak sen, jedzenie, tlen, dobrze funkcjonujący układ hormonalny itd.
Jak lepiej myśleć? Nasz mózg jest hedonistą
Chętniej robimy rzeczy które sprawiają nam przyjemność od tych nieprzyjemnych. Ważne jest nasze nastawienie. Jeśli oceniamy, że coś jest „straszne” to będziemy mniej zmotywowani do działania. Istnieją słowa demotywatory, które mają znaczący wpływ na to jak się czujemy i co robimy. Do takich słów należą między innymi:
- To trudne
- Spróbuje
- Muszę
- Nie mam czasu
- Czas leczy rany
- To okropne, straszne
- Poświęcam
- Tak, ale..
- Klęska, porażka
- Nie mogę tego znieść/ nie mogę tego wytrzymać
- To nie ma sensu.
Wewnętrzna semantyka jest bardzo ważna dla naszej motywacji. Jak możemy zmienić słowa demotywatory na mniej generalizujące i bardziej adaptacyjne?
- To trudne → nie mam doświadczenia, to nowe, nie mam jeszcze zasobów żeby to wykonać
- Spróbuję (w wielu wypadkach jest to dyplomatyczne powiedzenie NIE i szukanie wymówki) → zrobię to
- Nie mam czasu (to również dyplomatyczne powiedzenie NIE) → przeorganizuję, bo w tym czasie robię coś innego. Jeśli nie masz czasu to warto zadać sobie pytanie co w tym czasie robisz?
- Poświęcam (poświęcenie niesie za sobą zadośćuczynienie. Nie możemy zakładać tego w relacjach międzyludzkich) → wybieram, decyduję, podjąłem taką decyzję.
- Tak, ale… (oznacza po prostu NIE) → nie zgadzam się, nie zgadzam się z tobą.
- Czas leczy rany (czas nie leczy, on upływa zawsze tak samo) → czas pozwala zmienić sposób myślenia, postawę, stosunek do jakiegoś tematu.
- Straszne, potworne, okropne → bardzo
- Klęska, porażka → trzeba inaczej, doświadczam, że w tym czasie, sposobie, okolicznościach to nie działa, rezultat, wynik. Czasami po zmianie tego słowa, możemy zrobić wiele dobrego.
- Nie mogę tego znieść/nie da się tego wytrzymać → nie chcę tego dalej znosić, znosiłam to do tej pory teraz dam radę. Przekształcenie tego wyrażenia powoduje szansę na motywację do zmiany obecnej sytuacji lub doda sił i energii do wytrzymania dyskomfortu aby osiągnąć to co chcemy.
- Muszę (budzi w nas naturalny opór) → mogę, wybieram.
- Nie mogę → mogę. Kiedy zmienimy to słowo natychmiast przychodzą nam do głowy pomysły i rozwiązania i możemy zacząć działać w pożądanym kierunku.
- Spróbuję → zrobię to. Kiedy powiemy grupie osób „Wstańcie” od razu to robią, kiedy zmienimy na „spróbujcie wstać” to zabiera im to więcej czasu.
Słowa, których używamy wywołują reakcje emocjonalne, zmieniają także chemię naszych mózgów. Każdy z nas w naszym dialogu wewnętrznym używa niemotywujących i niezdrowych nawyków językowych. Uczymy się ich nieświadomie.
Myślenie – czego jeszcze używamy w naszej mowie wewnętrznej?
Zawsze, nigdy, nic, nikt, wszystko, wszyscy – nadmiernie przesadzone zagadnienia niezgodne z rzeczywistością.
Ciekawa anegdota.
Thomas Edison zanim wynalazł żarówkę przeprowadził kilka tysięcy prób. Gdyby po setnej próbie stwierdził, że to nie ma sensu, że to porażka i niemożliwe, pewnie dzisiaj nie mielibyśmy żarówki (edisonowskiej). Dla Edisona to nie były porażki, to było odkrywanie nowych sposobów w jaki nie należy budować wynalazku. Oznaczało to, że nie w ten sposób a inaczej trzeba postąpić. Tzw. porażki to wskazówki właściwego kierunku, tym którzy chcą się uczyć. Te osoby, które nie myślą w kategorii klęski, a potrafią wyciągnąć wnioski z błędu są tymi, którzy osiągają sukces.
Innym przykładem jest Walt Disney. Został wyrzucony z pracy za brak pomysłów i talentu. Gdyby uznał to za porażkę i nie podejmował dalszych prób dzisiaj nie mielibyśmy Myszki Miki i Kaczora Donalda.
